Czy Krośnieńskie szkło ma duszę? Odwiedzamy Muzeum Podkarpackie

Krośnieńskie szkło ma duszę? Sprawdziłam czy to prawda oglądając wystawę „Szkło podkarpackich hut” w Podkarpackim Muzeum w Krośnie.
W Krośnie, niedaleko Rynku przy jednej z uliczek, mieści się Podkarpackie Muzeum. O ile „podkarpackie” zachęca, to jestem pewna, że „muzeum” nie we wszystkich wzbudza miłe skojarzenia. Chyba pozostaje w nas uraz z dzieciństwa i lat szkolnych, kiedy prowadzano nas po muzealnych salach, zamkowych komnatach i pokazując eksponaty z innej epoki kazano nam słuchać opowieści przewodnika.
Z wiekiem chęć odwiedzania takich miejsc wzrasta. Interesują nas wystawy, na których możemy zobaczyć przedmioty z dawnych czasów, może dlatego, że zdajemy sobie sprawę, że to czego używaliśmy kilkanaście lat temu też jest już, swojego rodzaju, muzealnym okazem. Może też jesteśmy bardziej dociekliwi i chcemy poznać historię, bo czujemy, że jesteśmy jej częścią i ją tworzymy.
Dlatego ja posiadaczka, jak pewnie większość z Was, szklanek ze szwedzkiego dyskontu i innych szklanych rzeczy niewiadomego pochodzenia, pojechałam do źródła. Nie na darmo uczono mnie w szkole lokalizacji przemysłu szklarskiego w Polsce. Krosno – huty szkła … Sprawdzę czy szkło stamtąd jest takie wyjątkowe, czy ma duszę?
I właśnie tam, w Podkarpackim Muzeum, w podziemiach jest wystawa „Szkło podkarpackich hut”. Już samo jej umiejscowienie robi wrażenie. Zabytkowe piwnice Pałacu Biskupiego swoją surowością, pięknie podkreślają kruchość, zamkniętych w gablotach, szklanych wyrobów.
Ceglane ściany i oświetlone zastawy sprawiły, że poczułam się jakbym przeniosła się w czasie, do salonów, kuchni i restauracji sprzed kilkudziesięciu lat. Podziwiałam szklane komplety tworzone na zamówienie wojska podczas okupacji, kościoła na religijne jubileusze, władz państwa na ważne wydarzenia. Widać jak zmieniała się moda, wyroby różnią się kształtami, wielkością, zdobieniem. Jednak zauważyłam, że styl lat 60-tych i 70-tych powraca dziś do naszych wnętrz i na nasze stoły. Popularne w tamtych czasach szklane karafki to przecież hit ostatniego sezonu.
Oczywiście wystawa przedstawia nie tylko szkło krośnieńskie sprzed lat, ale również przedmioty wykonane współcześnie przez artystów, hutników z Krosna i okolic.
Nie będę opisywała Wam dokładnie każdego znajdującego się tam szklanego przedmiotu. Część widzicie na fotografiach, a resztę zobaczycie odwiedzając muzeum. Dla zainteresowanych, całą historię szklarskiego przemysłu w Krośnie i okolicach, opowiedzieć może Pan Krzysztof Gierlach, Kierownik Działu Historii Szkła i Przemysłu Szklarskiego.
Na wystawie znajdują się też szkice, pierwsze projekty, zdjęcia pracujących hutników. Oglądając je zobaczyłam jak rzemiosło, łączy się z artystycznym kunsztem. Jakoś nie rozmyślałam wcześniej o tym kupując szkło codziennego użytku. Nie zwracałam uwagi na jego jakość i wygląd. Tam dotarło do mnie, że krośnieńskie szkło ma w sobie coś wyjątkowego, elitarnego. Magia tego miejsca sprawiła, że poczułam chęć posiadania czegoś tak pięknego, delikatnego, co było tworzone, dopracowywane przez lata przez technologów i hutników, tak żeby było unikatowe i najlepszej jakości.
Wyszłam stamtąd dumna, że tu na południu Polski powstawały i nadal powstają dzieła sztuki. I mimo, że szkło jest kruche, to może przez lata zdobić nasze wnętrza i zachwycać ludzi na całym świecie. A czy krośnieńskie szkło ma duszę? Dla mnie ma. Ma też coś innego, co widać szczególnie w przedmiotach artystów hutników, którzy je sami projektują i wykonują. Widać, że w masę szklaną wkładają nie tylko umiejętności, ale i własne serce.
Opinie
Dodanych opinii: 0
Dodaj pierwszą opinię 🙂
Dodaj opinię